_mg_5810

W KAŻDYM Z NAS JEST DZIECKO 😀

Pamiętam z dzieciństwa słowa dorosłych: „chcielibyśmy być znowu dziećmi, by naszym jedynym zmartwieniem była nauka”. Słysząc to, buntowałem się, ponieważ w przeciwieństwie do nich, ja chciałem być już dorosły i podejmować decyzje samodzielnie. Dopiero jako licealista doszedłem do wniosku, że rodzice mogą mieć rację i zacząłem uważniej patrzeć na życie. Postanowiłem doceniać ten czas i korzystać z niego, by uczyć się świata.

Dorastałem w otoczeniu dzieci. Podwórko przed blokiem czy zbiórki harcerskie – to tam łączyłem beztroską zabawę z pierwszymi krokami ku samodzielności. Cotygodniowa obecność na zbiórkach, organizacja spotkań, przygotowywanie gier i planów rozwoju grupy, a nawet gotowanie zupy – tak mijał mi czas. Harcerstwo wpisało się na dobre w moje życie.

Będąc już studentem psychologii byłem wychowawcą grupki dzieci w wieku 9 – 11 lat, a także tych nieco starszych – 17-latków. Zauważając trudności, z jakimi borykają się moi podopieczni od razu chciałem biec im z pomocą, podejmowałem rozmowy z ich rodzicami (teraz, kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, myślę, że mogli mnie uważać za nadgorliwego psychologa). W końcu młodość też ma swoje prawa. Z czasem nabrałem ogłady, i to akurat pozytywny aspekt dojrzałości 😉

Od prawie 20 lat jestem zaangażowany w pracę z dziećmi i młodzieżą. Doszedłem do etapu, kiedy postanowiłem zrobić dla nich coś ważnego, a tym samym spełnić swoje marzenie. Początkowo bardzo nieśmiało podchodziłem do tego tematu, obawiałem się mówić na głos o swoich pomysłach. Dlaczego? Z jednej strony chciałem, by to marzenie było tylko moje, a z drugiej obawiałem się reakcji otoczenia. Kiedy, ku mojemu zaskoczeniu, na twarzach rozmówców malował się szeroki uśmiech i słowa poparcia – poczułem, że mam wsparcie ludzi, którzy uwierzyli w realizację mojego marzenia.

Mój syn wymarzył sobie koparkę, a ja dałem mu największą, jaka istnieje. Agnieszka, dobra znajoma, słysząc, że cały czas opowiadam o ulubionej zabawce Maksia – jednogłośnie stwierdziła, że to doskonała nazwa dla ośrodka, a Paweł, również dobry znajomy, przedsiębiorca, powiedział krótko – nie mów, działaj! I tak wszystkie elementy tej układanki złożyły się i we wrześniu oficjalnie otworzyliśmy Ośrodek Psychoterapii Dzieci i Młodzieży „Koparka”.

Przemek Chojnacki

Leave a Reply